wrz
13
2009
Nie ukrywajmy, że wielu z nas odżywia się czasem na mieście. Czasem ze zwykłej wygody, bo nie chce nam się samodzielnie przyrządzać posiłków, a za parę złotych można zjeść coś smacznego. A czasem po prostu z braku czasu, spieszy nam się do pracy i nawet nie zdążyliśmy niczego przekąsić w domu. Wybór często pada na miejscowe specjały typu : kebab w cieście. Wydaje ci się, że jest smaczny? Pewnie jest, ale.. No właśnie- jest pewne „ale”. Pomyśl czasem nad tym, ile „smaczne mięsko” w środku twojego kebaba ma dni, a może tygodni. Pomyśl, bo mięso, z którego robi się kebab i inne specjały, nie jest niestety „wymieniane” codziennie. Było nawet głośno o jednym z takich miejsc, w których owe mięso leżało parę tygodni. Było stare do tego stopnia, że latało nad nim stado much, ale to nie odstraszało ani obsługi ani klientów, którzy zajadali się tym specjałem. Poruszyło to jednak sanepid, ale co ciekawe, lokal nie został zamknięty i wciąż cieszy się ogromną popularnością. Widać, że dzisiejsze społeczeństwo ma klapki na oczach i woli smacznie zjeść za niedrogie pieniądze zamiast uniknąć bólu brzucha po zjedzeniu starego mięsa. Czasem lepiej kupić coś, co jest zapakowane i ma się pewność, że produkt nie ma ciągłej styczności z powietrzem i bakteriami (i muchami oczywiście). Mało kto zwraca uwagę na te szczegóły, a przecież powinniśmy! Gdybyśmy zobaczyli z bliska bogate życie wewnętrzne takich przekąsek, może to dałoby nam do myślenia i nie wyrzucalibyśmy pieniędzy w takie „śmieciowe” jedzenie.
wrz
13
2009
Wegetarianie mają ciężko na tym świecie. Nie chodzi tu o brak akceptacji ze strony otoczenia, choć i z czymś takim często można się spotkać (bo ktoś, kto jest „vege” musi być dziwakiem!), ale o ubogość sklepów w produkty bezmięsne. Zazwyczaj, by zakupić coś, co odpowiadałoby jadłospisowi wegetarianina, trzeba posiadać umiejętność dwojenia się i trojenia. Zwykłe sklepy nie dysponują niczym, co wegetarian mógłby zjeść. Czasem nawet jest problem z kupieniem zwykłych kotletów sojowych czy samej soi. Nie mówiąc już o innych produktach nie sporządzonych na bazie mięsa. Najlepiej udać się więc do większych sklepów, najlepiej hipermarketów. Tak wybór jest co prawda skromny, ale na pewno większy niż posiadają sklepy osiedlowe. Dostać tam można między innymi : soję, pasztety sojowe, bezmięsne pulpety, czy nawet „szynki”, „parówki” i „kiełbasy”, które w istocie z mięsem nie mają nic wspólnego. Dobre zaopatrzenie mają internetowe sklepy vege, które takich rozmaitości mają całe mnóstwo. Dziś nie można być nawet pewnym restauracji dla wegetarianów, w których dania są rzekomo bezmięsne, ale kucharze nie mają o tym zielonego pojęcia i w sumie można odnaleźć kawałek kiełbasy. To ogromne zaniedbanie i oszustwo. Najlepiej samemu przyrządzać sobie dania i nie ufać „bezmięsnym etykietom”, które bardzo często wprowadzają ludzi w błąd. Powinno się zadbać także o wegetarianów i nie lekceważyć ich podczas doboru asortymentu do sklepu i zamiast dowozić do sklepu setki rodzajów mięsa, wprowadzić choć parę dań bezmięsnych.
wrz
13
2009
Kiedy przychodzi czas urodzin naszego dziecka, pewnie zastanawiamy się nad zorganizowaniem imprezy urodzinowej w gronie rodzinnym, w gronie znajomych, którzy być może też mają dzieci. O czym należy pamiętać, wybierając się nad przedimprezowe zakupy? To szczególna uroczystość, więc zadbajmy o to, by nasze dziecko czuło tę wyjątkowość i nie czuło się zawiedzione. Na pewno trzeba pomyśleć nad ciekawym ozdobieniem domu. W związku z tym warto zaopatrzyć się w kolorowe baloniki, serpentynę i inne kolorowe gadżety, np. wstążki, które możemy rozwiesić w mieszkaniu. Jeśli masz zdolności kulinarne, na pewno nie sprawi ci trudności zrobienie tortu urodzinowego. Ale jeśli nie masz szczególnego talentu, możesz zamówić swój własny tort w cukierni i nawet samodzielnie go „zaprojektować”. Warto pomyśleć też o ciekawym poczęstunku dla gości- tych małych i dużych. Tym mniejszym zafunduj lody i drobne przekąski, ale nie ograniczaj się na samych słodkościach, bo zatrucie pokarmowe gotowe! Pomyśl też o ciepłych daniach i kup odpowiednie składniki do sałatek i kanapek. No i kwestia najważniejsza- nie zapomnij przypadkiem o prezencie dla twojej pociechy! W zależności od jego wieku, zakup odpowiednią zabawkę lub książkę. Nie musi to być wcale drogi komputer albo konsola do gier!Można pomyśleć nad czymś tradycyjnym i klasycznym, ale z polotem. Ciekawe propozycje można znaleźć w sklepach internetowych oraz aukcjach, jednak zaplanuj e-zakupy już wcześniej, by uniknąć rozczarowania, kiedy przesyłka nie przyjdzie na czas.
wrz
13
2009
Przychodzi taki moment w życiu człowieka, kiedy telefon stacjonarny zaczyna być zbędny, bo większość osób dzwoni do nas właśnie wtedy, kiedy akurat jesteśmy w pracy. Często też, posiadając starsze modele telefonów stacjonarnych, nie mamy nawet możliwości, kto i o której godzinie do nas dzwonił, co jest bardzo męczące. Nie mówiąc już o rachunkach, jakie przychodzi nam płacić za rozmowy telefoniczne. Wtedy decydujemy się na telefon komórkowy. I jest tyle wątpliwości! Przypuśćmy, że już zdecydowałeś się na jedną z dwóch możliwości : telefon na kartę lub abonament. Ale chodzi teraz o model telefonu. Co cię usatysfakcjonuje? To zależy od tego, czego po takim telefonie oczekujesz. Jeżeli jest ci potrzebny wyłącznie do rozmów i wysyłania smsów, nie musisz szaleć i porywać się na najdroższe modele, jeśli nie masz zamiaru nawet korzystać z opcji dodatkowych. Ale jeśli ciekawią cię nowoczesne technologie, twój telefon może służyć ci nawet za komputer! Większość telefonów jest obecnie zaopatrzonych we wbudowany aparat, więc możesz śmiało zabierać go na różne wypady (choć naturalnie pamięć komórki jest mniejsza niż tradycyjnego aparatu). Warto zapoznać się z ofertami dostępnymi w sieci i wcześniej porównać kilka modeli pod różnymi względami. Jeśli to twój pierwszy telefon, lepiej, żebyś zapoznał się z funkcjonalnością zanim go kupisz, bo czasem internet na o telefonie więcej do powiedzenia niż fachowcy pracujący w salonach komórkowych i chcący sprzedać ci coś za wszelką cenę. Zróbmy więc ten zakup rozważnie.
wrz
12
2009
Handel dziećmi jest sprawą bardzo kontrowersyjną. I zazwyczaj stanowisko ludzi w tej kwestii jest bardziej bliższe jednoznacznemu niż podejściami diametralnie różniącymi się. Większość ludzi jest zdania, że handlowanie, a więc zarówno sprzedawanie jak i kupno dzieci jest czymś, co godzi prawa człowieka prosto w sam środek serca. Trudno jest zrozumieć handel zwierzętami, a co dopiero jeśli w grę wchodzi ludzki gatunek. Słyszy się dużo o sprzedawaniu dzieci na targach za granicą, ale nie wszyscy wiedzą, że sprawa nie tyczy się tylko obcych krajów, ale także naszego. Tylko, że tam robią to wręcz jawnie, a u nas wszystko odbywa się po cichu. Jest to sprawa dotycząca nierzadko małżeństw, które nie mogą mieć dzieci. Może i adoptowaliby dziecko, ale wiedzą dobrze, ile czasu zajmują te wszystkie procedury. Więc najzwyczajniej w świecie postanawiają sobie je kupić. Dokładnie tak jak kupuje się samochód, pralkę czy chleb każdego ranka. Nie wiadomo, czy gorszym złem jest sprzedawanie czy też kupowanie dziecka i która ze stron bardziej na tym „korzysta”, jednak takie przekładanie dziecka z ręki do ręki jest czymś oburzającym. To najgorsza forma przedmiotowego traktowania człowieka. Dziecko jako forma transakcji. Najgorsze jest to, że trudno wytropić takie przypadki lub same próby handlu, bo wszystko dzieje się za naszymi plecami, za zamkniętymi drzwiami, za setką niedomówień i całą otoczką patologii. Nie wszyscy nawet zdają sobie sprawę, że rzecz dzieje się także w Polsce, a nie tam, gdzie o tym słyszymy.